W telewizji ostatnimi czasy często można było zobaczyć reklamę filtrów dzbankowych Anna oraz filtrów do wody produkowanych przez firmę Brita. Jak działają filtry dzbankowe i czy warto taki filtr zakupić?
Istnieje na rynku wiele rodzajów filtrów dzbankowych, a najpopularniejszymi z nich są produkty wspomnianej już firmy Brita. Dzbankowe filtry do wody to najprostsze i zarazem najtańsze urządzenia przeznaczone do filtracji wody w domu. Bardzo proste dzbanki filtrujące kosztują około 20 złotych, inne zaś takie jak filtry Aluna firmy Brita to już wydatek około 65 złotych. Można więc śmiało powiedzieć, iż cena filtrów dzbankowych jest bardzo atrakcyjna. Niestety w przypadku kosztów eksploatacji nie jest już tak różowo, ponieważ wkłady filtracyjne należy wymieniać dość często. Należy jednak uczciwie powiedzieć, że w wielu przypadkach nie ma możliwości zastosowania bardziej skomplikowanych urządzeń i wówczas filtry dzbankowe to jedyny sposób na czystą wodę.
Mają one swoje liczne zalety, takie jak cena czy ich wielkość gwarantujący pełną mobilność, a także prosty sposób użycia. Do wad zapewne można zaliczyć gorszą jakość wody przefiltrowanej za pomocą dzbanka niż to bywa przypadku odwróconej osmozy. Wielokrotnie zdarza się, że ludzie swoją przygodę z uzdatnianiem wody rozpoczynają właśnie od filtrów dzbankowych, po czym doceniają znacznie lepszy smak wody i decydują się na bardziej rozwinięte technologicznie rozwiązania takie jak systemy osmotyczne.


Komentarze: 9 do “Dzbankowe filtry do wody”
Jeśli już ktoś decyduje się na filtry dzbankowe to lepiej kupić wspomniany w artykule przez autora produkt firmy Brita niż jakiś niepewny filtr, który nie wiadomo czy w ogóle będzie oczyszczał wodę. Trzeba szczerze powiedzieć, że te 65 złotych za filtry dzbankowe Brita to mały koszt i warto te pieniądze wydać.
Ja się w ogóle dziwię, że w telewizji są reklamowane dzbankowe filtry do wody skoro to są bardzo przeciętne urządzenia. Niby jakoś tam wodę oczyszczają i zmiękczają ją, ale czy jest sens reklamować tego typu towar? Z drugiej strony gdyby firmy promowały osmotyczne filtry do wody to reklama mogłaby mieć zerową skuteczność, bo mało kto wie jak działa osmoza, a w sklepie z filtrami ceny może się przestraszyć.
Witam, sama jestem użytkowniczką dzbanka filtrującego Anna i wkładów filtrujących, a do używania go przekonał mnie mój lekarz, zalecając jego używanie w przypadku leczenia z kamieni nerkowych. Mieszkam w małym mieście i miałam problem z nabyciem takiego dzbanka i regularnym wymienianiem wkładów, ale od czego w końcu jest internet? Regularnie zaopatruję się we wkłady w sklepie internetowym http://www.ultrafiltracja.pl/ – szybka i bezproblemowa obsługa. Czasami warto pomyśleć o zapobieganiu zamiast później leczyć. Pozdrawiam, Ewcia.
Anna i Brita to dwie różne firmy, a filtry osmotyczne wyjaławiają wodę i należy korzystać z domineralizatora. Ja Annę kupiłam pod wpływem reklamy TV, która była przed świętami. Anna była i jest tańsza niż konkurencja, ale… co najważniejsze, jako jedyna na polskim rynko posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka.
Ewciu,
W identycznym komentarzu na gazeta.pl nieco rozjechał Ci się tekst, przez co Twoja propaganda staje się mniej czytelna, pozdrawiam
Ewcia urządza sobie szeroką propagandę i wypisuje dokładnie to samo w wielu serwisach podając adres sklepu internetowego, gdzie zaopatruje się w dzbankowe filtry do wody. W obrębie tego jednego serwisu Ewcia kilka razy wpisała owy komentarz. Jednak tutaj moderacja działa poprawnie i odpowiednio reaguje na takie wyskoki.
Urządzenia może i są proste ale skuteczność porażająca
Kupiłem ostatnio taki dzbanek filtrujący dafi, kawa i herbata smakują dużo lepiej
a i kamień się tak na wszystkim nie osadza.
Do koleżanki Ewy.
Od kamienia z wody to może ci sie odłożyć jedynie kamień na zębach a nie w nerkach. Kamienie nerkowe tworzą się z krwi. Co do filtrów brita to stosuje je od kilku lat ale powiem szczerze, ze kamień w czajniku dalej się osadza wiec nie wiem tak naprawdę co te filtry zatrzymują.
Co do filtrów-wkładów, w Niemczech w Realu są do kupienia zamienniki TiP do tych filtrów t.j. Brity: zarówno classic jak i maxtra, są ok 30-40% tańsze od oryginalnych (18€ za 5 szt. odpowiednika maxtra, gdy firmowe kosztują ok 24€ za 4szt.) Być może w Polsce też są dostępne w tej sieci. Używałam ich i nie ma różnicy, woda jest tak samo dobrze przefiltrowana, a koszt mniejszy.