dzbanki filtracyjne

Dzbankowe filtry do wody

W telewizji ostatnimi czasy często można było zobaczyć reklamę filtrów dzbankowych Anna oraz filtrów do wody produkowanych przez firmę Brita. Jak działają filtry dzbankowe i czy warto taki filtr zakupić?

Filtr Dafi Astra
Filtr Dafi Astra

Istnieje na rynku wiele rodzajów filtrów dzbankowych, a najpopularniejszymi z nich są produkty wspomnianej już firmy Brita. Dzbankowe filtry do wody to najprostsze i zarazem najtańsze urządzenia przeznaczone do filtracji wody w domu. Bardzo proste dzbanki filtrujące kosztują około 20 złotych, inne zaś takie jak filtry Aluna firmy Brita to już wydatek około 65 złotych. Można więc śmiało powiedzieć, iż cena filtrów dzbankowych jest bardzo atrakcyjna. Niestety w przypadku kosztów eksploatacji nie jest już tak różowo, ponieważ wkłady filtracyjne należy wymieniać dość często. Należy jednak uczciwie powiedzieć, że w wielu przypadkach nie ma możliwości zastosowania bardziej skomplikowanych urządzeń i wówczas filtry dzbankowe to jedyny sposób na czystą wodę.

Odwrócona osmoza Puricom Stella
Odwrócona osmoza Puricom Stella

Mają one swoje liczne zalety, takie jak cena czy ich wielkość gwarantujący pełną mobilność, a także prosty sposób użycia. Do wad zapewne można zaliczyć gorszą jakość wody przefiltrowanej za pomocą dzbanka niż to bywa przypadku odwróconej osmozy. Wielokrotnie zdarza się, że ludzie swoją przygodę z uzdatnianiem wody rozpoczynają właśnie od filtrów dzbankowych, po czym doceniają znacznie lepszy smak wody i decydują się na bardziej rozwinięte technologicznie rozwiązania takie jak odwrócona osmoza.

Jeżeli chcesz przeczytać nieco więcej na temat docenionego przez blogerki kulinarne filtra do wody Puricom Stella działającego na zasadzie odwróconej osmozy, zapraszam Cię na tę stronę.

26 komentarzy

  1. Jeśli już ktoś decyduje się na filtry dzbankowe to lepiej kupić wspomniany w artykule przez autora produkt firmy Brita niż jakiś niepewny filtr, który nie wiadomo czy w ogóle będzie oczyszczał wodę. Trzeba szczerze powiedzieć, że te 65 złotych za filtry dzbankowe Brita to mały koszt i warto te pieniądze wydać.

  2. Ja się w ogóle dziwię, że w telewizji są reklamowane dzbankowe filtry do wody skoro to są bardzo przeciętne urządzenia. Niby jakoś tam wodę oczyszczają i zmiękczają ją, ale czy jest sens reklamować tego typu towar? Z drugiej strony gdyby firmy promowały osmotyczne filtry do wody to reklama mogłaby mieć zerową skuteczność, bo mało kto wie jak działa osmoza, a w sklepie z filtrami ceny może się przestraszyć.

  3. Witam, sama jestem użytkowniczką dzbanka filtrującego Anna i wkładów filtrujących, a do używania go przekonał mnie mój lekarz, zalecając jego używanie w przypadku leczenia z kamieni nerkowych. Mieszkam w małym mieście i miałam problem z nabyciem takiego dzbanka i regularnym wymienianiem wkładów, ale od czego w końcu jest internet? Regularnie zaopatruję się we wkłady w sklepie internetowym http://www.ultrafiltracja.pl/ – szybka i bezproblemowa obsługa. Czasami warto pomyśleć o zapobieganiu zamiast później leczyć. Pozdrawiam, Ewcia.

  4. Anna i Brita to dwie różne firmy, a filtry osmotyczne wyjaławiają wodę i należy korzystać z domineralizatora. Ja Annę kupiłam pod wpływem reklamy TV, która była przed świętami. Anna była i jest tańsza niż konkurencja, ale… co najważniejsze, jako jedyna na polskim rynko posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka.

  5. Ewciu,
    W identycznym komentarzu na gazeta.pl nieco rozjechał Ci się tekst, przez co Twoja propaganda staje się mniej czytelna, pozdrawiam

  6. Ewcia urządza sobie szeroką propagandę i wypisuje dokładnie to samo w wielu serwisach podając adres sklepu internetowego, gdzie zaopatruje się w dzbankowe filtry do wody. W obrębie tego jednego serwisu Ewcia kilka razy wpisała owy komentarz. Jednak tutaj moderacja działa poprawnie i odpowiednio reaguje na takie wyskoki.

  7. Urządzenia może i są proste ale skuteczność porażająca 🙂 Kupiłem ostatnio taki dzbanek filtrujący dafi, kawa i herbata smakują dużo lepiej 🙂 a i kamień się tak na wszystkim nie osadza.

  8. Do koleżanki Ewy.
    Od kamienia z wody to może ci sie odłożyć jedynie kamień na zębach a nie w nerkach. Kamienie nerkowe tworzą się z krwi. Co do filtrów brita to stosuje je od kilku lat ale powiem szczerze, ze kamień w czajniku dalej się osadza wiec nie wiem tak naprawdę co te filtry zatrzymują.

  9. Co do filtrów-wkładów, w Niemczech w Realu są do kupienia zamienniki TiP do tych filtrów t.j. Brity: zarówno classic jak i maxtra, są ok 30-40% tańsze od oryginalnych (18€ za 5 szt. odpowiednika maxtra, gdy firmowe kosztują ok 24€ za 4szt.) Być może w Polsce też są dostępne w tej sieci. Używałam ich i nie ma różnicy, woda jest tak samo dobrze przefiltrowana, a koszt mniejszy.

  10. Filtry filtrami – wiadomo, że najważniejsze – ale dzbanek chyba może być dowolny, prawda? Siostra ma Brite Aluna, ja u siebie Eldoma DF100 i żadnych różnic nie widzę (filtrów używamy tych samych), więc zakładam, że tutaj można brać cokolwiek 🙂 Ja wolałam akurat Eldoma bo był ładniejszy i tańszy, dużo nie kosztował więc stwierdziłam, że zaryzykuję i jak dotąd jest okej 🙂

  11. jest dokladnie tak jak mowisz, filtry sa najwazniejsze. dzbanki roznia sie od siebie wygladem, pojemnoscia, wskaznikami i ergonomia i tutaj jest duze pole manewru bo mozna je pod siebie dostosowac. tego eldoma co mowisz (to ten taki z wzorkiem po boku, si?) ma moja dobra znajoma i w sumie zawsze to wygladalo ladnie w kuchni, a wode pijemy bezposrednio z niego 🙂

  12. Dzbanek do filtrowania wody jest bardzo dobrym urządzeniem a zarazem najtańszym do filtracji wody w domu. Są to koszty z rzędu do ok 100zl z wkładami . Ale to że jest tani nie znacza że jest nie warty kupienia właśnie wręcz przeciwnie powinien znalesc się w każdym domu ponieważ świetnie odkamienia wodę . Ja używam produktów firmy dafi i zamawiam je na ich głównej stronie.

  13. Odnośnie tego komentarza powyżej. Nie wiem jak można ludzi namawiać na dzbankowe filtry do wody, podczas gdy ich eksploatacja wcale nie jest taka tania. Dodatkowo nie wiem jak można pisać, że dzbankowe filtry do wody świetnie odkamieniają wodę. Niby gdzie? Niektóre wkłady do filtrów dzbankowych delikatnie zmiękczają wodę, ale ich działanie w tej kwestii jest bardzo krótkotrwałe. Beejbi pisze, że jest to koszt 100 złotych z wkładami. Zgadza się, dzbankowe filtry do wody nie są drogie, natomiast ich eksploatacja do tanich nie należy. Wymiana wkładu co 2 tygodnie to koszt około 10 złotych. Daje to w sumie 20 złotych miesięcznie. W skali roku to 240 złotych. Mało?

  14. Zupełnie nie rozumiem zwolenników dzbanowych filtrów do wody. To jest kolejny sprzęt walający się na blacie. W dodatku użytkowanie dzbankowego filtra do wody wcale nie jest bezproblemowe. Trzeba czekać, aż woda przeleje się przez wkład filtracyjny, to trwa. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest kuchenny filtr do wody instalowany pod zlewozmywakiem. Nie widać go i dostęp do wody jest natychmiastowy. W dodatku dzbankowe filtry do wody wcale nie są tak tanie w eksploatacji, jedynie ich zakup jest w zasadzie bezbolesny, ale potem już pod górkę. Zupełnie odwrotnie niż w przypadku porządnego filtra instalowanego pod zlewozmywakiem, zarówno ultrafiltracji, jak i odwróconej osmozy.

  15. Ja nie jestem aż tak krytyczny względem dzbankowych filtrów do wody. Sam z takiego dzbanka filtracyjnego korzystałem przez jakieś pół roku i był to mój pierwszy krok w kierunku naprawdę czystej wody w domu. Jak już wspomniałem, dzbankowy filtr do wody miałem pół roku, kiedy to wykorzystałem sześć zakupionych wkładów filtracyjnych. Wymieniałem je raz na miesiąc. Po pół roku stwierdziłem, że czas na coś lepszego niż dzbankowe filtry do wody, sięgnąłem po FT-Line 3, czyli filtr kuchenny działający na zasadzie ultrafiltracji. Przez prawie dwa lata używałem tego filtra do wody, ale wciąż denerwował mnie gromadzący się w czajniku osad z kamienia. Podjąłem decyzję o wymianie ultrafiltracji na odwróconą osmozę, gdyż to właśnie filtry osmotyczne oczyszczają wodę z wapnia i magnezu, które to są powodem powstawania kamienia kotłowego. Od prawie roku użytkuję odwróconą osmozę i w końcu jestem mega zadowolony. Wszystkim posiadaczom dzbankowych filtrów do wody bardzo polecam.

  16. Ja właśnie dziś w końcu wyrzuciłem do śmieci mój dzbanek filtrujący wodę. Zastanawiacie się pewnie dlaczego? Czy tak bardzo się wkurzyłem na mój filtr dzbankowy? Nie, po prostu właśnie przyszła do mnie paczka z odwróconą osmozą Puricom Stella. Przed zakupem poczytałem trochę w necie i okazało się, że kilkadziesiąt popularnych blogerek kulinarnych korzysta właśnie z dokładnie takiego samego filtra do wody. Skoro blogerki kulinarne do swoich potraw stosują wodę z odwróconej osmozy to dlaczego by nie spróbować tego samego? Puricom Stella kosztowała mnie 399 złotych. Sami oceńcie, czy to dużo, czy mało. Wkłady trzeba wymieniać co pół roku, a nie jak w przypadku filtrów dzbankowych co miesiąc. Wkłady filtrujące są droższe, ale wymienia się je rzadziej, pewnie finansowo wyjdzie na to samo. Skoro za te same pieniądze można mieć coś lepszego niż dzbankowy filtr do wody to dlaczego by nie spróbować? Dam znać jak się sprawuje.

  17. Cześć, ja mój dzbankowy filtr do wody dostałem w prezencie. Średnio udany prezent szczerze mówiąc. Głupio wyrzucić, bo go dostałem, więc lada dzień wyląduje na działce, a u siebie w domu założę filtr Puricom Stella. Wszyscy go chwalą za wysoką jakość wykonania i relatywnie niską cenę. Ktoś z Was używa? Ktoś przesiadł się z dzbankowego filtra do wody na filtr Puricom Stella?

  18. Jeżeli ktoś nie ma w ogóle miejsca pod zlewozmywakiem, w co trudno uwierzyć, to dzbankowy filtr do wody może być jedynym rozwiązaniem. Należy jednak wziąć pod uwagę choćby przelewowy filtr do wody FT-Line, który zawieszony na ściance pod zlewozmywakiem nie zabiera prawie wcale miejsca, a potrójnie filtruje wodę. To o wiele lepsze wyjście niż dzbankowe filtry do wody.

  19. Takie filtry mają bardzo dużo fajnego w sobie, przede wszystkim są poręczne, a poza tym nie są za drogie, więc każdego jest stać.

  20. Owszem, na dzbankowe filtry do wody stać każdego, natomiast wkłady do tych dzbanków wcale nie są już takie tanie. Co miesiąc wydatek około 10 złotych to daje w sumie 120 złotych rocznie. Taniej wychodzi odwrócona osmoza.

  21. W końcu ktoś pisze do rzeczy. Dzbankowe filtry do wody wcale nie są takie tanie, jeśli weźmie się pod uwagę koszt eksploatacji. Jeśli do tego dorzucimy wątpliwą jakość wody, którą dają to zaczyna nasuwać się myśl, że dzbankowe filtry do wody to fajne rozwiązanie na przykład na działkę, na pewno nie do własnego domu, gdzie najlepszym wyjściem jest odwrócona osmoza.

  22. Bo nie wiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że ten filtr trzeba jeszcze odpowiednio eksploatować. I nikt nie liczy wydatków w skali roku..

  23. Dokładnie. W skali roku już niestety to jest ogromna suma, moim zdaniem lepiej zainwestować w zmiękczacz wody i cieszyć się nim długie lata.

  24. Marta, jeżeli dobrze policzyć to tak na prawdę to masz rację, ale ludzie często nie liczą sobie, jakie to wydatki.

  25. Torus bo mało kto tak na prawdę wie, co się z tym wszystkim robi. Ludzie nie są doinformowani.

  26. Czy może mi ktoś wyjaśnić – jakim cudem filtry dzbankowe zmiękczają wodę? Osobiście uważam, że nic takiego się nie dzieje i jest to czysty marketing.
    Żaden filtr mechaniczny nie odcedzi z wody tego, co jest w niej rozpuszczone. Do tego potrzebna jest chemia. No więc co takiego w filtrze wiąże związki wapnia i jakie to są dokładnie reakcje? Może na wyjściu otrzymujemy coś w zamian?
    Pozdrawiam dociekliwych.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.